środa, 29 sierpnia 2007

Sztormowa Noc


glitter-graphics.com

Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei.

(Bob Dylan)

piątek, 17 sierpnia 2007

CZY INTERNET TO SMIECI?

Znalazlam bardzo ciekawe rozwazania na powyzszy temat. Uznalam, ze musze sie z tym podzielic.

Między rokiem 2000 a XXI wiekiem

- Po co pani siedzi w tym Internecie, jak coraz więcej rozsądnych ludzi pisze, że to tylko śmietnik? - pyta agresywnie pani Helenka.
A właśnie przechodzimy koło jednego z osiedlowych śmietników. Tuż obok zielona trawa, klomb, przedwcześnie kwitnący bez, a na trzepaku ktoś wytrząsa z dywanu kilogramy kurzu. - Hm... Internet, pani Helenko, to jak ten śmietnik, ta alejka i ten trzepak - mówię po namyśle.
- W sumie tylko od pani zależy, gdzie skręcić. Wejść do śmietnika, przejść tuż koło trzepaka i dać się ubrudzić kurzem z dywanu, czy iść dalej tą całkiem niebrzydką alejką - mówię.
- Niebrzydką?! - woła pani Helenka. - Pijacy i chuligani co wieczór rzucają tu butelki po wódce, puszki po piwie, tłuką szkło, ciskają pety i diabli wiedzą, co jeszcze robią!
- I dokładnie tak samo jest z Internetem - mówię. - Bywają tam całkiem sensowne miejsca i sensowni ludzie, a potem nagle wpada jakiś flejtuch, głupiec lub człowiek nawiedzony i wrzuca różne śmieci, wirusy, bluzgi, obraźliwe słowa. Od pani zależy, co z tym zrobić. Wejść dalej i się ubrudzić, czy przejść tam, gdzie jest niegłupio, a nawet kształcąco.
- A pornografia? - pyta zaczepnie pani Helenka.
- W poważnym tygodniku przeczytałam, że Internet jest pełen pornografii!
- Czy pani odwiedza agencje towarzyskie? - pytam pozornie od rzeczy, a pani Helenka aż podskakuje z oburzenia: - Jasne, że nie!
- Ale ten, kto chce, to je odwiedza, prawda? I niewątpliwie w Internecie jest mnóstwo miejsc z pornografią, jawną lub ukrytą, są także listy dyskusyjne, gdzie rozmawia się wyłącznie o seksie, niekiedy mądrze, częściej wulgarnie, ale nikt nie wciska pani tego przemocą. Gdy łączy się pani z Internetem, to sama pani decyduje, gdzie wejść, co przeczytać lub obejrzeć, a czego nie oglądać - tłumaczę.
- No i jasno z tego wynika, że rację mają ci, którzy piszą, że Internet to śmietnik! Sama pani potwierdza, że tego tam nie brakuje! - woła pani Helenka.
- Internet, pani Helenko, to lustrzane odbicie świata - stwierdzam po namyśle.
- A na świecie są rzeczy mądre i głupie, dobre i złe, brudne i czyste. Każdy wybiera to, co lubi. I według mnie ten, kto pisze, że Internet to głównie pornografia, gdy wchodzi do niego, to szuka stron związanych z seksem i utwierdza się w przekonaniu, które sobie z góry założył. Gdy twierdzi, że Internet to śmietnik, zapewne wędruje po różnych głupich lub "zakazanych" zakątkach. Ta opinia odzwierciedla jego własną naturę i jego własną ciekawość. A każdego ciekawi coś innego...
- Więc Internet to... - zaczyna pani Helenka, a ja kończę: - Internet to my, ludzie. I znajdujemy tam to, czego w nim szukamy. Niech pani zatem nie patrzy podejrzliwie na wirtualną sieć, ale raczej na tych, co opisują intemetowe zaułki. Oni po prostu zaglądają głównie tam, gdzie są cyberśmieci i pornografia, więc jakżeby mogli mieć inne zdanie...?

Dorota Terakowska

Strona Doroty Terakowskiej:
http://www.terakowska.art.pl/
Wikipedia o Dorocie Terakowskiej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dorota_Terakowska

Dla mnie Internet to wiecej niz okno na swiat.

środa, 15 sierpnia 2007

Dla najlepszej kolezanki - Meli

Dziaj mam szczegolna wizyte - odwiedzi mnie moja najlepsza kolezanka Mela. Dawniej spotykalysmy sie czesto. Obecnie dzieli nas wiele kilometrow. Ciesze sie bardzo z tej wizyty i ofiaruje Jej ten kwiat.