wtorek, 23 października 2007

The Charleston, Ja i George Washington

Dziś Charleston jest ważnym elementem kultury tanecznej, tańczony w wielu kombinacjach: solo, z partnerem, bądź też w grupie par lub solistów. Podstawowe kroki dają olbrzymi wybór możliwości w improwizacji. Oba style: styl lat dwudziestych i Swinging Charleston są dziś popularne.

Czytaj wiecej:

Wikipedia

Kliknij w link ponizej i zobacz z kim ja tancze Charlestona:

http://www.jibjab.com/starring_you/receipt/1977473

Tutaj mozna zobaczyc- Moje tance:

Taniec to ruch, mlodosc, radosc...

_______________________

czwartek, 18 października 2007

Najlepszy domowy chleb - kliknij

To moj wlasny chlebek.


CHLEB PSZENNY RAZOWY
Tradycyjny przepis na pieczenie chleba wg. 'Kosowskiej kuchni jarskiej' z 1929 roku z Wydawnictwa M, Arcta w Warszawie.


5 litrów mąki pszennej razowej
2 1/2 litra wody
5 dkg drożdży
1/2 - 1 łyżki soli

Mąkę przesiać przez grube sito (przez które przejdą cenne otręby razem z mąką). Drożdże rozmoczyć w szklance wody letniej; 2 litry męki zarobić wodą, wymieszać z drożdżami i postawić na 2 godziny w temperaturze 30°C. Kiedy rozczyn się podniesie, dać łyżkę soli, zamieść z pozostałą mąką niezbyt gęsto i niech tak stoi 1/2 godziny. Wyrobić 5-6 bochenków chleba, kłaść na pomazane masłem blachy w ten sposób, by ciasto zajmowało 1/3 wysokości blachy. Pozostawić w takiem samem cieple, a gdy wyrośnie do poziomu, pomazać rozbitem jajkiem, wstawić do pieca tak gorącego, aby mąka wrzucona nie paliła się, tylko lekko rumieniła. Piec 1/2 godziny , najwyżej 3/4 godziny.


Smacznego!
Przepisy na pyszne chleby i wiele innych ciekawych rzeczy:

niedziela, 14 października 2007

On Aging (click)

by Georg Carlin's

Do you realize that the only time in our lives when we like to get old is when we're kids?
If you're less than 10 years old, you're so excited about aging that you think in fractions.
-"How old are you?"
-"I'm four and a half!"
You're never thirty-six and a half. You're four and a half, going on five! That's the key.
You get into your teens, now they can't hold you back. You jump to the next number, or even a few ahead.
-"How old are you?"
- "I'm gonna be 16!"
You could be 13, but hey, you're gonna be 16!
And then the greatest day of your life . . . you become 21. Even the words sound like a ceremony . . . YOU BECOME 21. YESSSS!!!
But then you turn 30. Oooohh, what happened there? Makes you sound like bad milk. He TURNED; we had to throw him out. There's no fun now, you're just a sour-dumpling. What's wrong? What's changed?
You BECOME 21, you TURN 30, then you're PUSHING 40. Whoa! Put on the brakes, it's all slipping away. Before you know it, you REACH 50 . . .. and your dreams are gone.
But wait!!! You MAKE it to 60. You didn't think you would! So you BECOME 21, TURN 30, PUSH 40, REACH 50 and MAKE it to 60.
You've built up so much speed that you HIT 70!
After that it's a day-by-day thing; you HIT Wednesday! You get into your 80s and every day is a complete cycle; you HIT lunch; you TURN 4:30; you REACH bedtime. And it doesn't end there. Into the 90s, you start going backwards; "I Was JUST 92."
Then a strange thing happens. If you make it over 100, you become a little kid again.
"I'm 100 and a half!"
May you all make it to a healthy 100 and a half!!

In Polish soon.

wtorek, 9 października 2007

Z Internetem latwiej i taniej


Możliwości pojedynczego komputera są niczym w porównaniu z możliwościami komputerów połączonych ze sobą w sieć. Taka ogólnoświatowa sieć komputerowa to Internet. Dzięki niemu możemy wszystko. Prawie wszystko.

Dzięki internetowi możemy sprawdzić pogodę, uzyskać poradę lekarską, zobaczyć, jakie jest działanie leku, upewnić się, w jakich godzinach otwarty jest urząd skarbowy, wysłać list, zrobić zakupy z bezpłatną dostawą do domu, zarezerwować bilet do teatru, zapłacić rachunki, dowiedzieć się, jaki był wynik meczu oraz co powiedział premier na spotkaniu z prezydentem. Mało? Można telefonować, nie płacąc rachunków, czytać książki, nie chodząc do biblioteki, oglądać zasoby Luwru, siedząc przed komputerem.
Jak to „ugryźć”?
Aby korzystać z internetu, musimy posiadać dwie rzeczy: komputer z zainstalowanym programem do przeglądania stron internetowych, tzw. przeglądarkę (najpopularniejszą jest Internet Explorer będący częścią systemu operacyjnego Windows) i podłączenie do sieci.Komputer musimy kupić sami. Podłączeniem do sieci nie zawracajmy sobie głowy i jeśli nie mamy zmysłu technicznego, zostawmy to fachowcom lub… dzieciom, które radzą sobie z tym doskonale.
Trzecią bowiem pomocną rzeczą przy stawianiu pierwszych kroków w internetowym świecie jest posiadanie syna, córki lub jeszcze lepiej – wnuka, który przyjmie na siebie rolę przewodnika.
Gdy mamy już niezbędne narzędzia, można rzec, że świat stoi przed nami otworem. W zalewie informacji musimy jednak umieć znaleźć te ważne i pamiętać, że niektóre dane kosztują lub są zabezpieczone hasłami przed niepowołanym dostępem. Dla przeciętnego użytkownika pozostawiono jednak gigantyczną przestrzeń. Internet bowiem to nieskończona mnogość witryn, czyli stron. Każda z nich ma swój adres. Wpisując go, należy poprzedzić go skrótem www, np. http://www.medigo.pl/.

Czytaj wiecej:
Z Internetem latwiej i taniej


Marta Lenkiewicz
2007-09-08 20:30:02
Źródło: Poradnik Seniora. 50 plus, nr 1/2007

niedziela, 7 października 2007

Life Begins at 80... On The Internet (kliknij)

**********************************************
Zycie zaczyna sie od 80... w Internecie.

Zapraszam do odwiedzenia tego ebooka.
Niestety jest to tylko wersja angielska.

http://bdb.co.za/shackle/

http://engdev.ohmynews.com/articleview/article_view.asp?at_code=432241&no=380651&rel_no=1

poniedziałek, 1 października 2007

Eric Shackle

Czyz zycie nie jest piekne jesli sa tak wspaniali ludzie rozrzuceni po calym swiecie. Internat sprawil, ze przestrzen nie ma znaczenia.

Eric Shackle reads Olive Riley comments.


Olive Riley gets lots of comments on her blog,
http://www.allaboutolive.com.au/
Here, her friend Eric Shackle, reads her a comment.
Olive does not see well and so this is how she gets to know waht people are writing to her. (more)